::. Z GŁODU ŚNIĄ MI SIĘ BALERONY
Wielu ludzi wegetuje u nas poza granicą nędzy. Niektórzy mieszkają w piwnicach.
(ŁOBEZ) Bogdan Kłapacz mieszka w Łobzie przy ul. Niepodległości. Mieszkanie znajduje się w piwnicy. Pisaliśmy już o jego perypetiach – wtedy chodziło o brak pomieszczenia na opał. 19 stycznia przyszedł do nas z inną sprawą.
- Nadal mieszkam w tej „norce” – mówi. – Jestem na socjalu.
Poważne kłopoty ze zdrowiem Bogdana zaczęły się przed kilkoma laty, kiedy jadąc rowerem ze Świętoborca w kierunku Łobza miał zderzenie z tirem. Cudem przeżył.
- Cały czas leczę się u neurologa po tym wypadku – mówi.
Jedynym jego źródłem utrzymania jest stały zasiłek z opieki społecznej w kwocie 426 zł.
- Zdążyłem wziąć cały zasiłek chyba cztery razy. Potem na zasiłek wsiadł komornik za jakieś dawne zadłużenie. Teraz dostaję 168 złotych na rękę. Za to muszę opłacić prąd, gaz, kupić na miesiąc jedzenie.
Opieka społeczna kupuje też Bogdanowi węgiel.
– Ale już na przykład żarówkę, jak się przepali, muszę sam kupić – mówi. – Wczoraj poszedłem do opieki i dano mi bony żywnościowe, ale ich nie przyjąłem. Powiedziałem, że nie mam herbaty, chleba. Wczoraj wieczorem wpadłem na pomysł: z resztki mąki zrobiłem kluski i zjadłem to z margaryną.
- Ale przecież za bony możesz kupić herbatę, chleb?
- Tylko, że tam gdzie mam na bony, chleb jest dużo droższy. Na przykład w „Drożdżyku” kupię chleb dużo taniej.
- Co stało się, że opieka zamiast pieniędzy dała ci tym razem bony żywnościowe?
- Pracownica opieki społecznej, której jestem podopiecznym, widziała mnie po spożyciu alkoholu. Było tak, że przyjechał kolega pracujący w Niemczech i postawił. Wypiłem parę piwek i to wystarczyło. Bony poszłyby mi w jeden tydzień. Ja gospodaruję inaczej: kupuję korpusy kurczaków, nóżki, żołądki za parę groszy na przykład w „Biedronce”, do tego kapusta i robię jakąś zupę, która starcza mi na kilka dni. Muszę przecież kupić proszek, mydło, coś do golenia. W „Biedronce” są lepsze ziemniaki i tańsze. Trzy kilo za 4 złote i nie mam odrzutów. Poszedłem do pani dyrektor ośrodka. Powiedziała, że nic nie poradzi, dopiero za miesiąc dostanę pieniądze. A teraz bony. „Kara musi być” – powiedziała. A jak w międzyczasie mi światło odetną? U mnie przede wszystkim jest na pierwszym miejscu płacenie rachunków i oddawanie długów, bo nie da się przeżyć za 150 zł i nie zadłużyć.
- Nie weźmiesz bonów? Miesiąc mógłbyś odcierpieć?
- Nie wezmę, w żadnym wypadku! Zdechnę, ale nie wezmę. Na razie trzy dni jakoś przeżyję. Były takie sytuacje, że po 3 dni nie jadłem, bo nie było czego. Nie starczyło pieniędzy. Wodę tylko piłem. Najgorzej jest w nocy: co przyśniesz, to śni się jakiś stół szwedzki, balerony i… budzisz się. Z głodu cuda mi się nieraz śnią: stoły zastawione żarciem. Stoję między tymi stołami, ale nie mogę nic wziąć, tylko patrzeć.
- Ale nie zaprzeczasz, że wypiłeś?
- W okresie 2 lat pijanego widzieli mnie tylko raz. Nie zaprzeczam. (wm)
::.. DZIERŻAWA NA SZPITAL PODPISANA
(POWIAT) W ubiegłym tygodniu doszło do podpisania umów dzierżawy na nieruchomości szpitalne w Resku. Umowy z Powiatem Łobeskim podpisały NZOZ „Intermed” oraz NZOZ „Chirurg”. Czynsz dzierżawny nieruchomości wzrósł o około 300 %, chociaż wcześniejsza propozycja Zarządu mówiła nawet o podwyżce na poziomie 500 %. Najem mienia ruchomego ma prawdopodobnie pozostać na poziomie obowiązującym dotychczas.
Starostwo w Łobzie zażyczyło sobie zabezpieczenia w wysokości trzykrotnego czynszu dzierżawy w postaci kaucji i weksla. Jak się dowiadujemy dotychczas Likwidator SPZZOZ w Łobzie życzył sobie od podmiotów leczących w szpitalu kaucji w wysokości jednomiesięcznego czynszu.
Dzisiaj czynsz z podatkiem od nieruchomości w przypadku „Intermedu” wyniesie około 13 tys. zł miesięcznie; w przypadku „Chirurga” – około 7 tys. zł.
Jest to poziom dzierżawy porównywalny do szpitala w Połczynie Zdroju, który jednak posiada kontrakt wyższy z NFZ o około 300 % niż podmioty leczące w Resku i jest to szpital pełno profilowy, z własnym pogotowiem ratunkowym.
Umowa dzierżawy nie może być wypowiedziana przez podmioty w jakikolwiek sposób. Powiat natomiast zastrzegł sobie, że może ją wypowiedzieć natychmiast.
Przypomnijmy, że wicestarosta Ryszard Brodziński w jednym z pism, obiecywał Gryficom dzierżawę szpitala w Resku za „symboliczną złotówkę”. Obecny stan i wysokość czynszów jest chyba odreagowaniem na krytykę, która spotkała Zarząd za chęć oddania szpitala za ową symboliczną złotówkę.
Dobrze, że teraz Zarząd Powiatu Łobeskiego dba o finanse. Wydaje się być też logicznym, że w mającym się w tym roku odbyć konkursie na wieloletnią dzierżawę szpitala w Resku Zarząd Powiatu określi czynsz na co najmniej 25 tys. zł miesięcznie, co przyniesie konkretne pieniądze, za które będzie można np. kupić potem karetki pogotowia albo przeznaczyć pieniądze na profilaktykę i promocję zdrowia.
Jest tylko obawa, czy podmioty funkcjonujące obecnie w szpitalu w Resku, przy obniżeniu kontraktów z NFZ na 2010 rok o kilkanaście procent w przypadku INTERMED i o około 23 % w przypadku CHIRURGA, będą w stanie ten rok wytrzymać. I kto weźmie odpowiedzialność za ten fakt? (wm)
::. SMOKI ROZDANE
(ŁOBEZ) Szósta gala przyznania nagród specjalnych starosty łobeskiego przeszła do historii. Smoki, przyznawane w pięciu kategoriach trafiły do rąk zwycięzców 23 stycznia. Całość odbyła się w restauracji Retro w Łobzie.
Galę poprowadził Janusz Skrobiński. Kilkuosobowa kapituła wyróżnioną piątkę wybrała z 15 kandydatur.
Na początku spotkania z zespołem wystąpiła Katarzyna Metza. Po wykonaniu utworu przedstawiono „walczących” o Smoka w kategorii „Rozwój gospodarczy”, a byli nimi: „Gama – Piekarnia, Cukiernia” z Reska, Grzegorz Kotwicki z Łobza oraz Bożena Kontowicz z Dobrej. Z trójki podmiotów gospodarczych, jako zwycięzcę wybrano Grzegorza Kotwickiego. W jego imieniu, z rąk starosty nagrodę odebrała Agnieszka Krakus. Wnioskodawcą przyznania nagrody G. Kotwickiemu był burmistrz Łobza. Wg R. Soli firma G. Kotwickiego rozwija się z sukcesem zatrudniając 45 osób.
W kolejnej kategorii – „Oświata i wychowanie”, w szranki stanęły trzy panie: Renata Siegień z Dobrej, Mariola Kotowicz oraz Jolanta Sienkiewicz. Kapituła uznała, że Smok za rok 2009 należy się M. Kotowicz, dyrektor przedszkola im. Krasnala Hałabały w Łobzie. Warto dodać, że pod kierownictwem M. Kotowicz, przedszkole zdobyło ogólnopolski znak jakości „Zielony Cetryfikat I i II stopnia”.
W przerwach między przedstawianiem kandydatów, prowadzący imprezę przeprowadzał licytację. Sprzedawano zdjęcia oraz prace plastyczne. Uzyskane w ten sposób pieniądze przekazano na potrzeby Domu Dziecka w Łobzie. Jedno ze zdjęć, przedstawiające kościół w Węgorzynie sprzedano za 210 zł. Nabywcą był Bernard Niedźwiedzki, który na co dzień prowadzi firmę Ban w Lubieniu (gm. Resko). B. Niedźwiecki wylicytowane zdjęcie oddał na rzecz łobeskiego przedszkola.
Katarzyna Metza wraz z zespołem w czasie gali wykonywała różne utwory, wśród których był m.in. „Summer time”. Obok niej występował także zespół „Kwartet Jan Sebastian”.
Do kategorii „Działacz Społeczny” zgłoszono: Ochotniczą Straż Pożarną w Resku, Powiatowy Związek Straży Pożarnych w Łobzie oraz Bożenę Zarecką. Smok przypadł tej ostatniej kandydatce. B. Zarecka jest wieloletnim animatorem kultury na terenach wiejskich. W maju 2009 roku została uhonorowana nagrodą główną Ministra Rozwoju Regionalnego „Eurolider”.
W kategorii „Kultura i sztuka” o Smoka walczyli: Chór Kantylena z Węgorzyna, Małgorzata Cieślak z Dobrej oraz Ludwik Cwynar z Łobza. Kapituła nagrodę starosty przyznała chórowi, który został powołany do życia w 1991 roku przez pp. A. Moroza, J. Chilakowskiego, Cz. Tomaszewskiego, K. Wesołowską oraz W. Opatowską.
O Smoka w kategorii „Sport i Turystyka” walczyli: Mirosław Budzyński z Radowa Małego, Marcin Ćwikła i Jerzy Rakocy. Nagrodę odebrał J. Rakocy, który od 35 lat jest działaczem społecznym Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej.
Przed odczytaniem werdyktu w każdej z kategorii, wszyscy nominowani, za pomocą „dużego ekranu” mieli okazję przybliżyć zgromadzonym swoje sylwetki. Oprawę i obróbkę graficzną zapewnili pracownicy starostwa z wydziału promocji.
Po zakończeniu wręczania nagród, z jedną ze swoich pieśni wystąpił chór Kantylena. Po krótkiej przerwie i wspólnym zdjęciu odbył się bal. Do tańca przygrywał zespół Mens.
::. GIMNAZJUM IM. KAZIMIERZA GÓRSKIEGO
(RESKO) Wybudowane przed kilku laty gimnazjum doczekało się patrona. W czasie sesji z 22 stycznia radni przyjęli projekt uchwały w tej sprawie. Od tego momentu gimnazjum w Resku nosi imię Kazimierza Górskiego.
Z wnioskiem o nadanie imienia do przewodniczącej rady zgłosił się dyr. szkoły Adam Szatkowski. Dyrektor działał z upoważnienia rady pedagogicznej, samorządu uczniowskiego, rady rodziców i rady pedagogicznej.
Dlaczego wybrano imię Kazimierza Górskiego? W uzasadnieniu uchwały czytamy: (...) gimnazjum w Resku – nowoczesne, przyjazne uczniom, nie ma nadanego imienia patrona, który byłby autorytetem, drogowskazem w zdobywaniu wiedzy, kształtowaniu postaw społecznych, budowaniu systemów wartości i hierarchii priorytetów. (...) Nadanie imienia Kazimierza Górskiego Gimnazjum w Resku wesprze nie tylko rozwój kultury fizycznej, zdrowej rywalizacji i stylu życia wśród uczniów, ale również mieszkańców naszej gminy”.
Przed wybraniem patrona w szkole przedstawiono sylwetki potencjalnych patronów. Znaleźli się wśród nich Jan Paweł II, Kazimierz Górski oraz Bohaterowie Westerplatte. W tajnym głosowaniu wybrano zasłużonego trenera – selekcjonera. Wybór patrona przegłosowano także w czasie spotkania rady pedagogicznej (maj 2009). Wówczas to imię szkoły przyjęto jednogłośnie (26 głosów „za”).
::.. BURMISTRZOWIE, JAK GÓRNICY
Na początku roku na sesjach podejmowane są uchwały związane z przyznaniem szefom samorządów „trzynastek”. Należą im się, bo takie u nas obowiązuje prawo
(WĘGORZYNO) Na 1 lutego zaplanowano posiedzenie sesji Rady Miejskiej. Wśród kilku uchwał przygotowanych na to posiedzenie znajduję się także projekt uchwały dotyczący przyznania dodatkowego wynagrodzenia rocznego za 2009 rok dla burmistrz Grażyny Karpowicz. Jak wynika z naszych obliczeń Grażyna Karpowicz otrzyma „trzynastkę” w kwocie 8.538, 63 zł brutto (5.949,86 zł netto). Kwota ta stanowi 8,5 % sumy wynagrodzenia za pracę otrzymanego w ciągu całego minionego roku. (sc)
SKOMENTUJ>>







